Wzrasta ilość gangów przestępczych w Niemczech z emigracji

Wzrasta ilość gangów przestępczych w Niemczech z emigracji

 

Coraz więcej obcokrajowców jest podejrzanych o związki z przestępczością zorganizowaną w Niemczech a nowo przybyli imigranci często działają jako konkurencja dla ustanowionych klanów arabsko-libańskich.

Emigrancji z Syrii, Iraku i innych krajów zmieniają strukturę przestępczości zorganizowanej w Niemczech.

Podczas dochodzenia w sprawie rodzin przestępczych powiązanych z Arabami niemiecka BKA (Federalna Agencja Kryminalna) zauważyła rosnącą liczbę podejrzanych posiadających zagraniczne paszporty.

„W około jednej trzeciej postępowań podejrzanymi byli także imigranci – a to oznacza, że ​​musimy uważnie obserwować to zjawisko” – powiedział lider BKA, Holger Münch.

Władze niemieckie walczą już od dawna z tak zwanymi „klanami” o powiązania ze światem arabskim, zwłaszcza rodziny przestępcze o libańskim pochodzeniu.

Berlin przejmuje właściwości klanu przestępczego w procesie prania brudnych pieniędzy

Szef policji w mieście Essen w zachodnich Niemczech Frank Richter powiedział ARD, że migranci wywierają presję na istniejące klany i zaczynają działać jako konkurencja. Podczas gdy te gangi od dawna używają Irakijczyków jako kurierów do handlu narkotykami, władze zauważyły ​​teraz, że niektóre grupy przybyszów próbują „przejąć interes”.

 

Gangi przestępcze działają w całych Niemczech, licząc tysiące członków w samym Berlinie. Ten rodzaj przestępczości w stolicy Niemiec jest kontrolowany przez „około 20 wpływowych rodzin, z których siedem lub osiem jest wyjątkowo zaangażowanych w przestępczość”, powiedział minister spraw wewnętrznych Berlina Andreas Geisel.

W poniedziałek podczas spotkania śniadaniowego Morgenmagazin z ARD Geisel powiedział również, że władze potrzebują „dodatkowych narzędzi” do walki z przestępczością. Jednym z takich narzędzi byłby tak zwany odwrotny ciężar, który zmusiłby podejrzanych przestępców do wyjaśnienia pochodzenia towarów ich własności.

Konrad W

 

26 listopada 2019

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*