Rosjanka z Kolonii ukradła ćwierć miliona euro

Rosjanka z Kolonii ukradła ćwierć miliona euro

 

Niemka urodzona w Rosji, zgromadziła długi w wysokości ćwierć miliona euro, została skazana za oszustwo.

Anna Sorokin, która urzywała pseudonimu Anna Delvey, pożyczała pieniądze przez przekonanie przyjaciół, banków, hoteli i restauracji, że jest bogatą niemiecką dziedziczką do 60 milionów euro fortuny.

Sorokin został skazany w sądzie nowojorskim w środę za jeden przypadek wielkiej kradzieży, trzy zarzuty kradzieży i jeden za kradzież usług..

Pewnego razu zwróciła się o pożyczkę w wysokości 22 milionów dolarów (20 milionów euro) do firmy inwestycyjnej Fortress Investment Group. Poproszona o przekazanie depozytu w wysokości 100 000 USD (90 000 EUR), udało jej się przekonać inną instytucję finansową – City National Bank – do pożyczenia jej pieniędzy i wpłaciła depozyt.

Przy innej okazji zabrała przyjaciela na płatne wakacje do Maroka w prywatnej rezydencji z basenem.. Kiedy nadszedł czas zapłacenia 62 000 $ (55 000 EUR) rachunku, jej karta kredytowa została odrzucona. Sorokin przekonała swoją przyjaciółkę, by zapłaciła kwotę, mówiąc jej, że później ją zwróci.

 

Przyjaciel, nazwany w mediach Rachel DeLoache Williams, powiedział Vanity Fair, że była urzeczona urokiem Sorokin.

„Weszła do mojego życia w sandałach Gucciego i okularach Céline i pokazała mi wspaniały, pozbawiony tarcia świat hotelowych salonów i kolacji Le Coucou oraz saun na podczerwień i marokańskich wakacji. A potem zniknęła z moimi 62 000 dolarów. ”

Urodzona niedaleko Moskwy, Sorokin przeprowadziła się do Kolonii w zachodnich Niemczech ze swoją rodziną w wieku 16 lat. Jej przyjaciele opisali ją jako nieśmiałą i mającą trudności z mówieniem po niemiecku.

Po studiach i pracy w Paryżu i Londynie zbudowała sobie profil jako bogata kolekcjonerka sztuki. Stworzyła prospekt dla „Fundacji Anny Delvey”, która poszukiwała inwestycji u zamożnych sponsorów i tożsamości świata sztuki.

 

Często próbowała zabezpieczyć kredyty, pokazując zrzuty ekranu z fałszywymi zdjęciami z jej rzekomego salda bankowego.

Podczas procesu adwokat Sorokina próbował bagatelizować zbrodnie swojego klienta, argumentując, że po prostu robi to, co robi wielu ludzi przybywając do Nowego Jorku próbując zrobić  nowy początek w swoim życiu.  Adwokat powiedział sądowi: „w każdym jest trochę Anny – wszyscy kłamią”.

Agnieszka W

27 kwietnia 2019
Czytaj inne artykuły w dziale Crime

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*