Niemcy szukają nauczycieli. Olbrzymie braki w szkołach

Niemcy szukają nauczycieli. Olbrzymie braki w szkołach

 

Szkoły niemieckie potrzebują prawie 40 000 nauczycieli.

„Nie mieliśmy tak dramatycznego braku nauczycieli w Niemczech od trzech dziesięcioleci”, powiedział Heinz-Peter Meidinger, prezes stowarzyszenia nauczycieli DL, w środę przed rozpoczęciem szkoły w wielu częściach kraju. „Łącznie brakuje 40 000 nauczycieli.”

Pozycje te są tymczasowo wypełniane przez nowicjuszy, emerytów i studentów – lub po prostu są nieobsadzone.

„Początek roku szkolnego w wielu państwach pokazał, że nasz kraj jest w niebezpieczeństwie stopniowego zbliżania się do nagłej sytuacji edukacyjnej” – powiedział w poniedziałek konserwatywny polityk Volker Kauder, jeden z najbliższych zaufanych kanclerz Angeli Merkel. .

Problem jest wynikiem wielu czynników: wzrostu liczby urodzeń, dużego napływu uchodźców, pokolenia przechodzących na emeryturę nauczycieli, braku inwestycji w edukację i wysokich przeszkód, aby dostać się na szkolenia nauczycieli na uniwersytetach.

 

Najgorzej wypadły szkoły, w których płace nauczycieli są najniższe: szkoły podstawowe, szkoły zawodowe i szkoły dla dzieci z trudnościami w uczeniu się. W śródmiejskich szkołach w najbiedniejszych dzielnicach Berlina i szkołach na obszarach wiejskich najtrudniej jest przyciągnąć nowych nauczycieli.

Niektóre stany próbują rozwiązać problem niedoboru, dopuszczając osoby bez nauczania stopni do sal lekcyjnych. Nadrenii Północnej-Westfalii, na przykład, największym krajem w Niemczech, jest rekrutowanie absolwentów szkół wyższych z doświadczeniem zawodowym, aby uzyskać praktyczne szkolenie nauczycieli w szkołach. Po dwóch latach praktyki i teorii, powinni być w pełni wykwalifikowani jako nauczyciele.

W 2013 r. 16 ministrów edukacji państwowej zgodziło się, że quereinsteiger może zostać dopuszczony jako środek ostateczny i jedynie tymczasowo uzupełnić lukę.

Tradycyjna droga do zostania nauczycielem jest wymagająca. Absolwenci szkół średnich muszą miec niemal idealne oceny z wielu przedmiotów, które mają być przyjęte do programów szkoleniowych dla nauczycieli uniwersyteckich, które trwają od siedmiu do ośmiu lat.

Krytycy tradycyjnej ścieżki, tacy jak Peter Struck, profesor edukacji na Uniwersytecie w Hamburgu i były nauczyciel, twierdzą, że przeszkody są zbyt wysokie i jest ich zbyt mało, co skutkuje zbyt małą liczbą absolwentów.

 Katarzyna W

 

27 sierpnia 2018
Czytaj inne artykuły w dziale Felietony

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*