Niemcy będą i zarobią największym rynkiem marihuany leczniczej

Niemcy będą i zarobią największym rynkiem marihuany leczniczej

 

Stosowanie marihuany leczniczej jest dozwolone w Niemczech od dwóch lat. Ale ponieważ krajowa uprawa jeszcze nie wyszła na jaw, roślina została sprowadzona, głównie z Kanady. To może się wkrótce zmienić. Jak w niedzielę rozpoczęła się w Berlinie największa w Europie konferencja na temat inwestorów konopi indyjskich, najważniejszym tematem była przyszła uprawa tej rośliny w Niemczech, twierdzi Georg Wurth, prezes zarządu German Hemp Association (DHV). Uważa to za dość żałosne, że nadal nie ma uprawy konopi w największej gospodarce Europy.

Przez dwa lata Niemcy zezwalały na uprawę konopi do celów medycznych.

Marihuana lecznicza z Północnej Macedonii

Farmako dąży do produkcji marihuany leczniczej w północnej Macedonii na dużą skalę i importowania jej do Niemiec i innych narodów przez Polskę. Gdy konopie stały się dostępne w Niemczech na receptę, kanadyjskie firmy szybko podbiły rynek. Od tego czasu wiele silnych finansowo firm kanadyjskich pozyskało wiele niemieckich startupów działających w tej dziedzinie.

Podczas gdy Kanadyjczycy byli na czele eksportu roślin, „nie udało im się dostarczyć do wszystkich regionów Europy i Niemiec” – powiedział Kouperanis.

Mówiąc o Europie, Kouperanis mówi, że jest duży potencjał. „Dopiero zaczynamy”. Według powiązanego z przemysłem instytutu badawczego Prohibition Partners, rynek marihuany leczniczej w Niemczech może wzrosnąć do około 7,7 mld EUR (8,6 mld USD) do 2028 r., A dla całej Europy do 58 mld EUR.

Dostawcy ustawowych ubezpieczeń zdrowotnych w Niemczech zgłosili w ubiegłym roku dochody w wysokości około 70 milionów euro na produkty zawierające konopie indyjskie. Dla porównania, firmy sprzedające konwencjonalne środki przeciwbólowe w Niemczech osiągnęły przychody w wysokości 600 milionów euro w 2017 roku. Ale jeśli rynek konopi w Niemczech rośnie tak szybko jak w innych krajach, istnieje potencjał na coś znacznie większego.

W Kanadzie użycie rośliny do celów medycznych zostało zalegalizowane w 2001 r., Podczas gdy w Izraelu było to już w 1995 r., A konopie do celów medycznych w krajach wykorzystywanych przez około 1% populacji. Byłoby to około 800 000 osób w Niemczech. Liczba pacjentów nie jest rejestrowana centralnie w Niemczech, ale szacunki z 2018 r. Sugerują, że obecnie w kraju jest od 30 000 do 70 000 pacjentów spożywających konopie indyjskie.

Niklas Kouperanis z Farmako planuje zdobyć 50 ton konopi na rynek niemiecki w ciągu najbliższych czterech lat. W 2018 r. Apteki w całych Niemczech otrzymały tylko 3,13 tony w oficjalnych dostawach kwiatów konopi. Dla pacjentów, których ubezpieczenia zdrowotne nie pokrywają kosztów jakiejkolwiek terapii konopiami, działalność Farmako może mieć ładny efekt uboczny. W tej chwili gram konopi kosztuje do 26 euro w aptece. „Moglibyśmy sprzedać go za zaledwie 16 euro za gram”, powiedział Kouperanis.

 

„Gdyby proces był szybszy, Niemcy mogłyby stać się kluczowym miejscem dla działalności konopnej  w calej Europie” bo zarobek jest wielki 58 miliardów na cała Europe.

W Polsce Rząd ogranicza wszystko aby tylko Polacy i biznes Polski nie podbijał Europy niestety u sąsiada sprawa wyglada inaczej i myśla jak najwiecej zarobić.

Agnieszka W

 

3 kwietnia 2019
Czytaj inne artykuły w dziale Benefity i ekonomia

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*