Niemcy. 50 000 ludzi do zwolnienia w sektorze samochodowym

Niemcy. 50 000 ludzi do zwolnienia w sektorze samochodowym

 

NIEMIECKI przemysł samochodowy stoi w obliczu katastrofy, w której zagrożonych jest do 50 000 miejsc pracy lub oczekuje się, że zostaną one utracone przed końcem roku, co zostało określone jako „największy kryzys od czasu wynalezienia samochodu”.

W ubiegłym tygodniu właściciel Mercedes-Benz ogłosił plany zwolnień,

Daimler chce zaoszczędzić 1,2 miliarda funtów na kosztach personelu, przygotowując się do zainwestowania miliardów w boom na samochody elektryczne. Audi, które należy do Volkswagena, poinformowało również, że zwolni prawie 10 000 osób.

Dyrektor generalny Volkswagena Herbert Diess ostrzegł „przemysł motoryzacyjny jest w trakcie daleko idących wstrząsów” i podążył za kolejną zapowiedzią VW na wiosnę, w której oświadczył, że zostanie zwolnionych  7000 miejsc pracy, a oszczędności zostaną ponownie wykorzystane w samochodach elektrycznych .

Continental i Bosch zamierzają zwolnić ponad 7 000 ról między nimi.

Szacuje się, że niemiecki przemysł samochodowy, który zatrudnia bezpośrednio ponad 830 000 osób i wspiera kolejne dwa miliony w szeroko rozumianej gospodarce, będzie zmuszony wpompować około 34 miliardów funtów w technologie zasilane akumulatorami w ciągu najbliższych trzech lat.

 

Niemieccy giganci samochodowi zostali zmuszeni do zrewidowania prognoz sprzedaży, szczególnie w wyniku globalnego spowolnienia gospodarczego, rosnących napięć handlowych między USA i Chinami oraz ciągłej niepewności wokół Brexitu.

 

Kryzys samochodowy w Niemczech jest odpowiedzialny za globalne spowolnienie gospodarcze
Oczekiwano, że w tym roku sprzedadzą ponad 100 milionów pojazdów, ale liczba ta może spaść nawet do 90 milionów.

Arndt Ellinghorst, analityk motoryzacyjny w Evercore ISI, ostrzegł: „Niemiecki przemysł samochodowy musi nauczyć się szybciej dostosowywać, zmieniać szybciej”.

 

 

 

Surowe unijne przepisy dotyczące emisji dwutlenku węgla zmuszają producentów samochodów do przyspieszenia planów produkcji przed boomem na pojazdy elektryczne lub grożą zapłaceniem miliardów grzywien z UE.

Bruksela chce, aby do końca następnej dekady na niemieckich drogach znalazło się od siedmiu milionów do 10,5 miliona samochodów na baterie.

Zapowiadając w zeszłym miesiącu plany budowy kolejnych czterech milionów pojazdów zasilanych bateryjnie, szef Volkswagena, pan Diess, nalegał „elektryfikacja to nie hazard”, ale ostrzegł, że „przejście na e-mobilność wymaga zasobów”, które muszą być finansowane z firmy „ tradycyjne firmy ”.

 

Niemiecka firma lobby samochodowego, VDA, przewiduje, że przejście na samochody elektryczne spowoduje, że w najbliższej przyszłości zlikwidowanych zostanie 70 000 miejsc pracy, ponieważ ich montaż jest znacznie mniej pracochłonny, a ich elementy mają mniej części ruchomych niż modele z silnikami spalinowymi.

Agnieszka W

2 grudnia 2019

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*