Masturbacja zabija 100 Niemców każdego roku

Masturbacja zabija 100 Niemców każdego roku

Badanie odkrywa dziwaczne okoliczności, w jakich ludzie umierają zaspokajając się.

Jeden człowiek – miał na sobie rajstopy, płaszcz przeciwdeszczowy i kombinezon do nurkowania, a także plastikową torbę na głowie – zmarł w Hamburgu, siedząc obok grzejnika i próbując stopić plasterki sera na swoim ciele. Inny mężczyzna w Halle został znaleziony martwy z lampkami choinkowymi przymocowanymi do jego sutków, najwyraźniej próbując pobudzić się przez porażenie prądem.

Ekspert kryminalny Harald Voß powiedział, że najczęstszą przyczyną śmierci z powodu auto-erotyki jest pragnienie nadzwyczajnego orgazmu poprzez pozbawianie się tlenu. Według badań, 80 do 100 osób w całym kraju każdego roku umiera z powodu ryzykownych praktyk masturbacyjnych.

Zostało to oparte na ustaleniach, że dla każdego miliona obywateli Niemiec odnotowuje się „jeden lub dwa” przypadki zgonów w ciągu roku, w których zastosowano rekwizyt lub urządzenie w celu zwiększenia stymulacji podczas aktywności seksualnej.

W jednym z przypadków, w piwnicy swojego domu w Hesse znaleziono martwego mężczyznę, który udusił się, po tym jak związał swoje ciało i szyje łańcuchami.

Według Bild, znaleziono też materiały pornograficzne, a śledczy przyjęli, że zmarł w skutek auto-erotyki.

The Local cytuje Voßa, który twierdzi, że liczba podobnych przypadków nieudokumentowanych była „bardzo wysoka”, ale osobiście zajmował się pięcioma sprawami w ciągu ostatnich trzech dekad. Sprawy czasami nie są zgłaszane, ponieważ rodziny ofiar czują się zawstydzone, dodał.

Medycyna sądowa w Hamburgu odnotowała 40 przypadkowych zgonów auto-erotycznych ze wszystkimi ofiarami w wieku od 13 do 79 lat. Ofiarami są zazwyczaj mężczyźni, powiedział Voß, ponieważ kobiety są „ostrożniejsze i nie wkładają tyle misterności w przygotowania”.

Powiedział, że ryzyko związane z aktywnością auto-erotyczną jest niedocenione, dodając: „Utrata przytomności może nastąpić szybciej niż ludzie myślą”.

Katarzyna Cz.

 

10 lutego 2018

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*