Grupy prawicy patrolują ulice po fali przemocy wśród imigrantów. Bawaria

Grupy prawicowe patrolują ulice po fali przemocy wśród imigrantów. Bawaria

 

Grupy skrajnie prawicowe wychodzą na ulice małego niemieckiego miasta  Amberg w Bawarii, gdzie zaczęły patrolować ulice po fali przemocy wśród imigrantów

Wszystko zaczęło sie  jak grupa czterech migrantów zaatakowała kilka osób w serii niesprowokowanych ataków ulicznych w ubiegły weekend w miescie.

Narodowa Partia Demokratyczna (NPD) zamieszczała zdjęcia i wideo na Facebooku swoich członków patrolujących ulice Amberg w kamizelkach odblaskowych z hasłem „Strefy ochrony”.

Kiedy mówimy, że stworzymy strefy ochronne w Ambergu, mamyto na myśli” – napisał NPD na Facebooku.

Według świadków, imigranci,którzy zrobili ataki w miescie pochodzą z Afganistanu i Iranu, wydawało się że szukają walki i fałszywie oskarżali niektórych z tych, których zaatakowali obrażając ich.

Dwunastu osób w wieku od 16 do 42 lat zostało rannych.

Większość obrażeń była niewielka, ale jeden 17-latek musiał zostać przyjęty do szpitala z raną na głowie. Czterej migrantów zostało aresztowanych w dniu napadu i pozostali w areszcie policyjnym.

Pan Cerny, burmistrz Amberg, mówił o tym, że  „strażnicy” podróżują do miasta z innych części Niemiec i że sytuacja może wymknąć się spod kontroli.

„Rozumiem niepewność, jaką widzę w reakcjach niektórych miejscowych ludzi, ale ta nienawiść i groźby przemocy z całego kraju idą za daleko”, powiedział lokalnej gazecie Mittelbayerischen Zeitung.

Inna grupa nazywająca się „Kraut / Pol”, podobno wysłała e-mail do władz miasta, która brzmiała: „Niestety, zawiodłeś całkowicie. Dzisiaj wysyłamy dwóch pilotów zwiadowczych do Amberga.

Nie po raz pierwszy pojawiły się roszczenia grup wtajemniczonych, które zareagowały na przemoc migrantów w Niemczech. W sierpniu zeszłego roku pojawiły się nagrania wideo z udziałem strażników atakujących osoby o zagranicznym wyglądzie w mieście Chemnitz, po tym, jak miejscowy mężczyzna został zasztyletowany na śmierć w podejrzanym ataku ze strony migranta.

Tymczasem w czwartek pojawiły się dalsze szczegóły dotyczące incydentu, w którym Niemiec celowo wjechał swoim samochodem do grupy imigrantów świętujących Nowy Rok w zachodnim mieście Bottrop, raniąc osiem osób.

Wśród rannych był czteroletni Afgańczyk. Został nazwany tylko jako Esmail A zgodnie z niemieckimi przepisami dotyczącymi prywatności. Jego matka powiedziała wczoraj, że nadal jest w szoku i przeżywa szok.

Władze niemieckie traktują ten incydent jako atak terrorystyczny.

50-latek powiedział policji podczas przesłuchania, że ​​chce zabijać obcokrajowców. „Jest cudzoziemcem nienawidzącym, ponieważ obwinia ich za bałagan, który popełnił w swoim własnym życiu”, powiedział Bild.

Aganieszka W

3 stycznia 2019
Czytaj inne artykuły w dziale Polonia w Monachium

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*