Chaos na lotniskach. Niemieccy taksówkarze strajkują przeciwko Uberowi

Chaos na lotniskach. Niemieccy taksówkarze strajkują przeciwko Uberowi

 

Niemieccy taksówkarze przeprowadzają ogólnokrajowe protesty przeciwko Uberowi
Taksówkarze w Niemczech protestują w środę przeciwko planom, które, jak twierdzą, wywołają nieuczciwą konkurencję ze strony takich firm jak Uber.

Niemieckie stowarzyszenie taksówek i wypożyczalni samochodów (BZP) wezwało kierowców z około 30 niemieckich miast do protestu przeciwko liberalizacji rynku taksówek.

BZP ogłosił, że największą akcją w Niemczech był rajd w Berlinie, w którym do 5000 taksówek ma jechać z prędkością pieszą z- lotniska Tegel, Olympisches Dorf i Ostbahnhof – do Bramy Brandenburskiej, poinformował Berliner Morgenpost .

„Wykonałem swoją pracę przez 20 lat i chciałbym to zrobić przez kolejne 20 lat, ale sceptycznie podchodzę do tego, czy będzie to możliwe w obecnej sytuacji” – powiedział gazecie jeden z taksówkarzy i uczestników strajku.

Autobusy przestały przewozić pasażerów na lotnisko Tegel, ponieważ prowadzący tam samolot A111 jest całkowicie zamknięty.

O godz. 13:30 odbędzie się wiec, na który federalny minister transportu Andreas Scheuer (CSU) ogłosił się za pośrednictwem Twittera, oświadczając, że będzie także „usłyszeć żądania kierowców taksówek”.

Rajdy planowane są również w Hamburgu, Düsseldorfie, Wiesbaden, Stuttgarcie i Dreźnie.

Protesty są skierowane przeciwko planom Ministerstwa Transportu dotyczącym poluzowania przepisów na rynku usług transportowych.

Usługi samochodowe, takie jak Uber i Mola, które zostały zakwalifikowane jako usługi wynajmu samochodów z kierowcami, nie będą już musiały wracać do pierwotnego miejsca, w którym odebrały klienta.

BZP obawia się, że te usługi będą mogły swobodnie decydować o tym, kiedy i gdzie dokonać lukratywnych podróży – na przykład na lotnisko, gdzie mogą również czekać na nowych klientów. Natomiast taksówki mają prawny obowiązek odpowiadać na wezwania wszystkich klientów – muszą zatem pokrywać wszystkie potrzeby przez całą dobę, niezależnie od tego, czy są opłacalne, czy nie.

Stowarzyszenie domaga się, aby ci, którzy przewożą ludzi swoim pojazdem, zostali do tego zweryfikowani komercyjnie, a taksówki i usługi wspólnego korzystania z samochodu muszą spełniać te same wymogi prawne.

„Musimy jasno powiedzieć, że 250 000 miejsc pracy kierowców taksówek i całego systemu mobilności w Niemczech jest zagrożonych” – powiedział dyrektor zarządzający BZP Thomas Grätz na konferencji prasowej na temat planowanej demonstracji w poniedziałek.

 

 

 

Taksówki powinny mieć również możliwość oferowania ryczałtowych cen stałych za przejazdy z wyprzedzeniem, jak stwierdzili, lub mogą uczestniczyć w usługach wspólnego korzystania z jazdy.

 

Konrad W

 

 

10 kwietnia 2019
Czytaj inne artykuły w dziale Polonia w Berlin

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*